transport

Transport przyszłości

Jak w niedalekiej przyszłości będą wyglądały środki transportu?

Niedługo będziemy obchodzić 50 rocznicę wylądowania człowieka na Księżycu. Wyprawa Apollo 11 była kulminacyjnym momentem całej dekady gwałtownego technologicznego rozwoju. Kiedy Neil Armstrong postawił stopę na Księżycu najbardziej „szalone” wizje przyszłości, znane do tej pory wyłącznie z kart powieści science-fiction, wydawały się na wyciągnięcie ręki. Pod koniec lat 60-tych całkiem przewidywano, że w przyszłości będziemy podróżować do pracy za pomocą odrzutowego plecaka albo teleportacji, a na wakacje będziemy rezerwować hotele na Marsie.

Pierwsza podróż na Księżyc Neila Armstronga była wielkim krokiem w przyszłość dla ludzkości.

Mimo że nic z tego się nie urzeczywistniło, to trudno uznać, że ostatnie 5 dekad nie przyniosło nam transportowych wynalazków rozpalających wyobraźnię. Od superszybkich pociągów przez dwukołowego Segwaya do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej, każda następna generacja była świadkiem kolejnego, znaczącego kroku naprzód w zakresie transportu i logistyki.

XXI wiek również będzie miał swoje wielkie osiągnięcia w zakresie środków transportu. Wydaje się jednak, że będą one projektowane pod innymi auspicjami niż ich XX-wieczni poprzednicy. Coraz wyższe wymagania klientów, coraz większe skomplikowanie technologiczne łańcucha dostaw w logistyce, ale również coraz większa troska o ekologiczne standardy – te trzy zagadnienia muszą wziąć pod uwagę projektanci i inżynierowie przy pracy nad nowymi środkami transportu. Przyjrzyjmy się sześciu projektom, które w przyszłości mogą zredefiniować nasze myślenie o transporcie.

Parcelcopter

Trzecia generacja Parcelcopterów w ostatnim czasie z sukcesem odbyła wiele lotów w górach Bawarii, przewożąc m.in. sprzęt medyczny. Z obciążeniem powyżej 2 kilo i zasięgiem 8 kilometrów, Parcelcopter 3.0 wykonał ponad 100 lotów na wysokość 1200 metrów, a każdy z nich trwał ledwie 8 minut (dla porównania, taką samą trasę samochód pokonuje w około 30 minut). Wydaje się, że jako środek transportu, który w krótkim czasie ma dostarczyć ładunek w bardzo niedostępne rejony Parcelcopter sprawdza się idealnie.

Solar Impulse

Samoloty ładowane energią słoneczną mogą stać się transportem przyszłości.

Mamy już zegarki i samochody ładowane energią słoneczną, więc dlaczego nie może być samolotów słonecznych? Tak pewnie myśleli piloci Bertrand Piccard I Andre Borschberg, kiedy tworzyli samolot Solar Impulse. Obecnie testują samolot drugiej już generacji – Solar Impulse 2. Jego rozpiętość skrzydeł to ponad 72 metry czyli więcej niż boeing 747, a waga – ponad 2 tony. Solar Impulse 2 jest zasilany ponad 17 tyś . ogniw fotowoltaicznych o powierzchni całkowitej ok. 270 m2. Akumulatory litowo-jonowe zasilają cztery silniki elektryczne. Samolot, zbudowany jest głównie z włókna węglowego. W 2015 roku Solar Impulse 2 odbył lot dookoła świata. Po drodze miał kilkanaście przystanków, a w sumie podczas tej trasy pokonał ponad 40 tysięcy km. Chodź koszt całego projektu pochłonął już ponad 100 mln dolarów, to kto wie, czy nie tak właśnie będzie wyglądała przyszłość awiacji.

Airlander 50

Airlander 50 może zrewolucjonizować lotnicze przewozy towarowe. Maszyna może unosić się w powietrzu ponad 4 dni oraz startować i lądować wertykalnie. Jej kadłub jest wypełniony ponad 3 mln m3 helu. Airlander może pokonać 2,5 tysięcy km i osiągnąć prędkość około 200 km na godzinę. Dodajmy, że na pokład jednorazowo może wziąć około 50 ton ładunku. Nie zdziwimy się jak już niedługo Airlander 50 zasili flotę DHL Express.

Hyperloop

Transport przyszłości. Hyperloop to kapsuła w rurze z obniżonym ciśnieniem, której prędkość ma osiągnąć barierę dźwięku.To oczywiście ukochane dziecko Elona Muska. Hyperloop to rodzaj kapsuły, która poruszając się w specjalnej rurze z obniżonym ciśnieniem (co zmniejsza opory powietrza) ma osiągnąć barierę dźwięku. Będzie to coś w rodzaju pociągu przyszłości, który będzie w stanie osiągnąć prędkość samolotu. Pierwsza, zakończona sukcesem jazda Hyperloopa miała miejsce w 2016 roku. A pierwszy, pełnoprawny model jest właśnie testowany.

Dykstra WASP

Około 90% rzeczy które kochamy, od wina po meble do samodzielnego montażu jest nam dostarczana transportem morskim. Ale wielkie statki, tzw. superlinery pochłaniają tony paliwa. Ponad 380 ton każdego dnia! Dla porównania, tyle mnie więcej zużywa przeciętna rodzina na samochodowe podróże w ciągu 40 lat. I dlatego świat potrzebuje Dykstra WASP. To transportowiec z silnikiem diesla mogący pokonywać naprawdę duże odległości. Ale gdy tylko zrywa się wiatr Dykstra WASP zamienia się w żaglowiec. Żurawie przeznaczone do wyładunku przewożonego towaru stają się masztami, na których rozpościerają się imponujące wielkością żagle. Dykstra WASP ma 138 metrów długości, waży 8 tyś ton i w porównaniu do klasycznych transportowców może zredukować koszty spalania paliwa o 60%. To na razie tylko projekt, ale wydaje się, że jego przejście do fazy realizacji jest kwestią czasu.

Street Scooter

To idealne rozwiązanie, dla wszystkich firm transportowych, którym zależy na redukcji emisji CO2. Elektryczny Street scooter osiąga prędkość 85 km/h, bez ładowania może przejechać 80 km i przewieźć 650 kg ładunku. Co roku 10 tyś takich pojazdów pojawia się na drogach w barwach DHL.

Jak widać pomysłów na nowe, często zdumiewające, środki transportu nie brakuje. Jedno jest pewne, przyszłość branży transportowej będzie ciekawa.

Kontakt Kontakt z Międzynarodowymi Specjalistami